wtorek, 17 maja 2016

Czym zawinili?

   Wiem, że sporo osób hejtuje tę książkę ,,Charyzmatyczna? Porywająca? Ambitna? Chyba nie...smutne i nudne jak flaki z olejem...komu to może się podobać?" Odpowiedź brzmi: mnie. Tak, otwarcie przyznaję, że absolutnie zakochałam się w książce ,,Gwiazd Naszych Wina" autorstwa Johna Greena. Tak bardzo kocham tą książkę, że przeczytałam ją trzy razy i zmusiłam moją babcię, aby pozwoliła mi obejrzeć film w czwartek na Canal+ Film, którego osobiście nie posiadam :)
   Mam wrażenie, że wszyscy wiedzą o czym jest ten bestseller, jednak jak ktoś zapomniał, to przypomnę. Szesnastoletnia, pogodzona z rakiem Hazel Grace Lancester poznaje na grupie wsparcia Augustusa Watersa, który na zawsze zmienia jej monotonne życie, składające się głownie z maratonów America's Next Top Model oraz czytania Ciosu Udręki Petera Van Houtena, po raz tysięczny tego roku. Augustus jest idealny-ma dźwięczny głos, klatę jak Superman i włosy, które są idealnie idealne. Po za tym nie ma nogo-i tak jak Hazel - ma raka. Wszystko zaczyna się niepozornie-czyli tak jak zaczyna się pierwsza miłość.
   

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz