Wiem, że sporo osób hejtuje tę książkę ,,Charyzmatyczna? Porywająca? Ambitna? Chyba nie...smutne i nudne jak flaki z olejem...komu to może się podobać?" Odpowiedź brzmi: mnie. Tak, otwarcie przyznaję, że absolutnie zakochałam się w książce ,,Gwiazd Naszych Wina" autorstwa Johna Greena. Tak bardzo kocham tą książkę, że przeczytałam ją trzy razy i zmusiłam moją babcię, aby pozwoliła mi obejrzeć film w czwartek na Canal+ Film, którego osobiście nie posiadam :)
Mam wrażenie, że wszyscy wiedzą o czym jest ten bestseller, jednak jak ktoś zapomniał, to przypomnę. Szesnastoletnia, pogodzona z rakiem Hazel Grace Lancester poznaje na grupie wsparcia Augustusa Watersa, który na zawsze zmienia jej monotonne życie, składające się głownie z maratonów America's Next Top Model oraz czytania Ciosu Udręki Petera Van Houtena, po raz tysięczny tego roku. Augustus jest idealny-ma dźwięczny głos, klatę jak Superman i włosy, które są idealnie idealne. Po za tym nie ma nogo-i tak jak Hazel - ma raka. Wszystko zaczyna się niepozornie-czyli tak jak zaczyna się pierwsza miłość.
wtorek, 17 maja 2016
poniedziałek, 16 maja 2016
W dniach od 25 do 29 kwietnia nasze
gimnazjum miało okazję gościć uczniów z Łotwy, Litwy i Ukrainy
(o czym pewnie już wiecie, bo informacje o tym są już wszędzie,
m.in. na naszym szkolnym profilu na Facebooku).
W poniedziałek goście zostali
rozlokowani w domach, nie mam pojęcia, co robili ani co jedli, więc
nie będę się na ten temat wypowiadać :)
We wtorek od godziny ósmej
uczestnicy wymiany brali udział w godzinnych zajęciach muzycznych z
p. Marią Skrobol, zwiedzali szkołę, oraz, jak sami widzieliście,
nastąpiło oficjalne przywitanie gości, podczas którego oni sami
zaprezentowali swoje miejscowości i szkoły. Jeśli chcecie wiedzieć
coś więcej, wystarczy wejść na stronkę szkoły, tam to jest w
miarę szczegółowo opisane (no dziennikarka to ze mnie nie będzie,
skoro nie chce mi się tego wszystkiego wypisywać). Po przywitaniu
udaliśmy się na obiad, na który składały się wprost boskie
kresowe pierogi (z mięsem najlepsze). Następnie goście pojechali
na wycieczkę do Zabytkowej Kopalni Węgla Kamiennego ,,Ignacy".
Z tego, co słyszałam, raczej im się podobało.
W środę od rana
śpiewaliśmy (kto śpiewał, ten śpiewał, ja raczej wyłam) w sali
GOKiRu w Świerklanach, pod nadzorem pani Skrobol. Piosenka, którą
ćwiczyliśmy nosi tytuł ,,Dach" i jest wykonywana przez
Tabb&Sound'N'Grace. Na pewno ją znacie, swego czasu non stop
leciała w radiu. Po obiedzie z gimnazjum w Świerklanach autobusami
udaliśmy się do Rybnika, gdzie przez dwie godziny dziko hasaliśmy
po Focusie i rynku, w celu zrobienia zakupów i ogólnego pokazania
naszym gościom naszych ulubionych miejsc. Punkt osiemnasta
teleportowaliśmy się do Zespołu Pracy Pozaszkolnej ,,Przygoda",
w którym specjalnie dla nas został wykonany pokaz tańców
polskich.
W czwartek również w
Świerklanach do południa śpiewaliśmy i nagrywaliśmy teledysk do
już wcześniej wspomnianego utworu. Jeśli nie zaczną puszczać go
na Esce, to chyba się obrażę. Następnie, już w Jankowicach
zjedliśmy obiad, a na sali gimnastycznej odbyły się zawody
sportowe z siatkówki, w których brały udział wszystkie zaproszone
szkoły oraz gimnazja w Jankowicach i Świerklanach. Po zawodach
wszyscy mogli udać się do domów, aby przygotować się na
dyskotękę. O szesnastej uczestnicy wymiany udali się do gimnazjum
w Świerklanach. Do godziny siedemnastej braliśmy udział w grze
integracyjnej dotyczacej Europy( np. sławnych postaci, czy ważnych
wydarzeń). A potem...dzika impreza aż do późnego wieczora tzn. do
dwudziestej.
W piątek...jeśli mam być
szczera zupełnie nie wiem, co ważniejszego oprócz odwiedzenia
kaplicy w Jankowicach się działo, gdyż gościłam uczennicę z
Ukrainy, a wszyscy goście z Ukrainy wyjechali już o godzinie
dziesiątej.
Mam nadzieję, że
wszystkim bardzo podobał się pobyt w naszej szkole (spróbowałby
nie). Osobiście uważam, iż wymiana z Kresami była świetnym
pomysłem i liczę na kolejne.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)